Maria od niedawna prowadzi restaurację. Jej brat Piotr jest szefem centrum urody. Rodzeństwo mogło otworzyć swoje biznesy dzięki pomocy ojca, bogatego przedsiębiorcy. Jednak nie mają oni wątpliwości, że za dobrocią ojca stoi coś jeszcze, bo nigdy nie dał nikomu nic za nic, każdy prezent zwiastował mniejszą, lub większą katastrofę, a za darmo umarło. Postanawiają za wszelką cenę dowiedzieć się, co knuje ojciec, by przygotować się na ewentualne konsekwencje „dobroci” Stanisława Kopickiego.
Podobno z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Często to powiedzenie sprawdza się w życiu. Maria i Piotr coś o tym wiedzą. Dlatego nie wierzą w bezinteresowną pomoc ojca, który nikomu nie podał nic na złotej tacy i wierzy, że do wszystkiego trzeba dojść ciężką pracą. Śledztwo, które poprowadzą, by dojść prawdy, doprowadzi do wielu zabawnych sytuacji i wprowadzi nas w niezły rodzinny galimatias. Pomysły Marii, Piotra i osób, które zostaną wplatane w całą intrygę, sprawią, że humor nie opuści nas aż do ostatniej strony.
Jeśli macie ochotę, by oderwać się na chwilę od codziennych spraw i odstresować się przy lekkiej, zabawnej, a jednocześnie wciągającej powieści, Byle do przodu jest dla Was. Niekontrolowane wybuchy śmiechu i dobra zabawa gwarantowane.
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz